fbpx

Portal ekspercki

Portal ekspercki

TOP

Dobór środków smarnych w rolnictwie

Jakie są głównie zadania produktów smarnych, oczywiście poza zwiększeniem żywotności podzespołów w maszynach rolniczych?

Zadania są związane z głównym przeznaczeniem, czyli z typem oleju. Jeśli mówimy o olejach silnikowych, to poza ochroną przed zużyciem ściernym, muszą one zapewniać m.in. czystość silnika. Dziś ważne jest też to, aby olej był kompatybilny z systemami oczyszczania spalin. Powinien emitować mało popiołu siarczanowego, by nie dochodziło do zapychania filtrów cząstek stałych. 

Inaczej jest z olejami przekładniowymi, bo w nich najważniejsza jest zdolność do przenoszenia bardzo dużych obciążeń jednostkowych, by chronić przed zatarciem przekładnie zębate, a więc np. boki zębów lub łożyska. 

Jeśli natomiast chodzi o oleje hydrauliczne, to ich głównym zadaniem jest zapewnienie sprawnej pracy układom hydraulicznym, a ich ważną właściwością jest to, by mało się pieniły i dobrze wypierały powietrze. 

Najbardziej wymagające pod względem parametrów są produkty wielofunkcyjne, bo one muszą spełniać zadania wszystkich wymienionych wcześniej olejów.

 

Jakie warunki pracy należy uwzględnić, wybierając środek smarny dla konkretnej maszyny rolniczej? Obciążenie, prędkość obrotowa, a może jeszcze inne czynniki?

Najważniejsze jest to, czy dany środek smarny spełnia zalecenia, normy, producenta danego silnika, skrzyni biegów czy całej maszyny. Zdarza się tak, że producenci maszyn sugerują bardzo ogólne wymagania. Teoretycznie pasuje więc wiele produktów, ale dobór może być lepszy lub gorszy. 

Na przykład przy wysokich temperaturach pracy w szczycie sezonu zdecydowanie lepiej sprawdzają się produkty droższe, ale o znakomitej jakości.

Jeśli mamy układ hydrauliczny, który wymaga oleju konwencjonalnego, a nie uniwersalnego, to warto wybrać taki produkt jak AGRIFARM HYDRATEC HVI 46. W porównaniu z tańszymi odpowiednikami ma wyższy wskaźnik lepkości, co oznacza, że jest on stabilny mimo zmian temperatury. Oprócz tego olej ma sporo dodatków antypiennych. Wszystkie te parametry sprawiają, że układ pracuje sprawnie i szybko nawet w wymagających warunkach termicznych w rolnictwie.

AGRIFARM HYDRATEC HVI 46

Najwyższej jakości, olej hydrauliczny o wysokim wskaźniku lepkości, z dodatkami typu EP i dobrą ochroną przed korozją.

 

Skoro już jesteśmy przy temacie ceny: czy ma ona znaczenie w przypadku olejów dla rolnictwa?

Jak najbardziej. Często oleje najtańsze spełniają co prawda wymagania i normy producentów, ale na poziomie minimalnym. Z kolei olej z wysokiej półki robi to z naddatkiem. 

Trzeba mieć świadomość tego, że na rynku występują produkty różnej klasy. Cena może zależeć od tego, jakich dodatków użyto. Porównałbym to do kulinariów – wszyscy wiemy, jak robi się pomidorową. Ale może się ona składać z różnej jakości składników, może być przygotowana lepiej i gorzej. Ta analogia pasuje do olejów i środków smarnych. Produkty klasy premium, jakimi są AGRIFARM, zostały stworzone do spełniania wyższych wymagań. Zatem, znów posługując się metaforą, jesteśmy kucharzami z najlepszej restauracji.

Lepsze oleje zapewniają większą ochronę przed zużyciem, płynność działania układów napędowych i zmniejszają występowanie awarii, co ma ogromne znaczenie w kontekście prac sezonowych, szczególnie w mniejszych gospodarstwach.

 

Co to jest klasa lepkości oleju?

Zdecydowana większość olejów wykorzystywanych w branży rolniczej jest opisywana poprzez klasę lepkości SAE. Przykładowe oznaczenia to 10W-40 lub 15W-40. Co to znaczy? Liczba umieszczona przed „W” oznacza wymagania co do lepkości w niższych temperaturach. Im jest niższa, tym olej musi być bardziej płynny i jest to wówczas korzystne, bo skutkuje to krótszym rozruchem silnika i mniejszym obciążeniem rozrusznika i akumulatora.

Z kolei wartość po literze „W” opisuje wymagania co do lepkości (płynności) w wysokich temperaturach, a więc mniej więcej w takich, w których pracuje rozgrzany silnik. Ona zależy od projektu silnika. Zatem należy przestrzegać zaleceń producentów. Wiemy jednak z doświadczenia, że silniki bardzo mocno wyeksploatowane, zużyte, często pracują lepiej na środku smarnym o wyższej klasie lepkości, ponieważ taki olej „doszczelnia” silnik; uzyskuje się wyższe ciśnienie smarowania, co jest korzystne.

Czym zatem jest klasa konsystencji NLGI?

Można powiedzieć, że jest to odpowiednik klasy lepkości, ale dla smarów. W jej obrębie mamy  kilka klas konsystencji – im wartość liczbowa jest wyższa, tym smar jest twardszy. 

Najpopularniejsza w rolnictwie jest klasa NLGI 2. Wynika to z tego, z jaką prędkością obracają się względem siebie smarowane elementy (łożyska) i jakie są obciążenia. Niższa klasa obowiązuje przy szybkich obrotach i mniejszych obciążeniach. Dobór smaru o określonej klasie konsystencji zależy przede wszystkim od zaleceń producenta.

Na co zwrócić uwagę, wybierając środek do zastosowania w niskich lub w wysokich temperaturach? Który produkt sprawdzi się najlepiej w takich warunkach pracy?

Wyjaśnię na przykładzie silników. Kluczowe jest to, aby wskaźnik lepkości był wysoki, a więc lepkość produktu stabilna mimo różnych temperatur otoczenia i temperatur pracy. Często maszyna pracuje w polu w upałach, ale przecież zdarza się, że działa także przy pracach pomocniczych wczesną wiosną czy późną jesienią. Niektórzy korzystają z ciągnika nawet zimą, używając go jak pług do odśnieżania. Olej przeznaczony do szerokiego zakresu temperaturowego będzie miał klasę lepkości na przykład 10W-40, a ten do węższego zakresu – 15W-40.
Ważne jest też to, aby olej był jak najbardziej odporny na utlenianie, bo – jak wiadomo – im wyższa temperatura, tym to utlenianie jest większe. A w trakcie prac w upalne lato silnik nie ma lekko. Olej, jeśli chce się go używać długo, powinien być zatem odporny na to zjawisko, a ponadto zawierać dużą ilość środków czyszczących.

Do ekstremalnych zastosowań polecanym produktem jest AGRIFARM MOT X-LA SAE 10W-40. W jego przypadku ochrona przed zużyciem przewyższa najnowsze normy producentów rolniczych, jak również cechuje się niską odparowalnością, co ogranicza konieczność dolewek. Z pewnością pozwala to zmniejszyć koszty i ułatwia pracę w sezonie.

AGRIFARM MOT X-LA SAE 10W-40

Najwyższej jakości olej silnikowy do pojazdów rolniczych, przeznaczony do nowoczesnych silników z systemami oczyszczania spalin jak również do pojazdów starszych. Zapewnia najwyższa czystość silnika oraz wyjątkowa ochronę przed zużyciem

 

Lepsze są oleje syntetyczne czy mineralne?

Na parametry gotowego produktu wpływ mają zarówno oleje bazowe, jak i dodatki. Olej bazowy syntetyczny jest z reguły lepszy niż mineralny, ale nie przesądza to o zastosowaniu do konkretnego rozwiązania, bo nawet najbardziej zaawansowana baza olejowa bez odpowiednich dodatków, nie będzie spełniać określonych oczekiwań względem produktu.

Dlatego z punktu widzenia doboru oleju ten akurat wyróżnik nie ma większego znaczenia. Liczy się przede wszystkim spełniana norma i suma parametrów.

Czy oleje można ze sobą mieszać?

Przy wymianie oleju np. w układzie hydraulicznym czy hydrauliczno-przekładniowym, zostaje nieco oleju starego. Oleje AGRIFARM są wykonane w taki sposób, aby były mieszalne z olejami tego samego typu spełniającymi zbliżone normy.

Przykładowo, jeśli mamy olej silnikowy 15W-40, który spełnia normę API CI-4 i drugi 10W-40, który spełnia normę API CJ-4, to po zmieszaniu uzyskamy pewien produkt pośredni. Nie powinny pojawić się żadne osady.

A co by się stało, gdybyśmy zastosowali niewłaściwą konfigurację olejów?

Tak bywa w przypadku olejów spełniających bardzo różne normy, o różnym typie i recepturze. Może wówczas dojść do sytuacji, gdy zastosowane dodatki będą na siebie oddziaływać, redukując swoje działanie. Istnieje też zagrożenie, że na skutek takiego zmieszania wydzieli się z produktu osad, który może przytkać filtr albo dostać się w węzeł smarny i powodować zużycie ścierne.

Jakie są dodatki w olejach, które pozwalają polepszyć ich parametry?

Jest kilka podstawowych typów dodatków, które służą do tego, aby ulepszyć oleje bazowe, jakie są w mieszaninie użyte. Wszystkie one wpływają na właściwości produktu.

Podstawowym typem są wiskozatory, zwiększające lepkość i wskaźnik lepkości. Kolejny dodatek to depresator, który obniża temperaturę utraty płynności. To także antyutleniacze, hamujące lub spowalniające podstawowy proces degradujący olej i powodujący w nim osady.

Jeszcze innym przykładem są inhibitory korozji, które spowalniają lub redukują powstawanie rdzy. Następnie mamy detergenty, czyli dodatki czyszczące, zmywające osady z elementu, a także modyfikują tarcie i wykazują działanie antyutleniające. Ważną rolę odgrywa też dyspergator, czyli dodatek czyszczący, rozpraszający osady, które mogłyby się łączyć w duże grupy. Ponadto spowalnia on zużycie i ogranicza korozję.
Producenci korzystają również z emulgatorów – ich zadaniem jest oddzielenie wody od olejów.

W tej grupie składników warto też powiedzieć o dodatkach przeciwpiennych (ważne w olejach hydraulicznych) oraz o modyfikatorach tarcia, wykorzystywanych w niektórych olejach silnikowych, by zmniejszyć tarcie – one wpływają na ograniczenie zużycia paliwa.

Czym są dodatki smarnościowe EP i AW?

Dodatki smarnościowe to takie, które tworzą warstwy graniczne na smarowanych elementach. Te oznaczone jako EP chronią przed ekstremalnymi naciskami. W praktyce oznacza to, że jeśli mamy przekładnię, w której koła zębate obracają się i przenoszone są duże obciążenia między zębami kół, to w oleju powinno być dużo dodatku EP, aby utworzyła się specjalna warstwa ochronna i nie dochodziło do zbyt dużego styku i zużycia.

Natomiast dodatki AW, choć również mają za zadanie chronić elementy podlegające naciskom, to jednak działają przy zdecydowanie mniejszych obciążeniach.

Czym się sugerować, planując zakup środka pod duże obciążenia? Skąd wiadomo, że dana maszyna rolnicza jest na nie narażona?

Najlepiej kierować się opisem i zaleceniami producenta. Na przykład norma API GL-5 określa wymagania co do wysokiej zawartości dodatków EP.

Oleje i środki smarne do maszyn rolniczych również powinny spełniać określone normy, a niekiedy podlegają dopuszczeniom. Jakie są najważniejsze klasyfikacje jakościowe w tej grupie produktów?

Jeśli chodzi o silniki stosowane do maszyn rolniczych, to najczęściej mówi się o normie API. Może też być tak, że będą stosowane normy ACEA lub konkretne, specyficzne normy zaproponowane przez samych producentów.

Producent zawsze podaje normę minimalną. Nie ma więc przeszkód, by zastosować olej lepszy, spełniający wyższą normę. Taki produkt to wyższe parametry, lepsza ochrona, więcej dodatków czyszczących. Jest to korzystne i warto do tego nieco dopłacić. Oczywiście można też równolegle stosować się do wielu norm, jeżeli producent pojazdu to akceptuje.

Czy olej zawsze powinien spełniać normę przewidzianą przez producenta maszyny rolniczej? I czy można stosować zamienniki?

Nie ryzykujmy, jeśli producent deklaruje konieczność zgodności z konkretną normą – należy się temu podporządkować. Szczególnie dotyczy to nowoczesnych maszyn rolniczych z automatyczną skrzynią biegów, które mają niekiedy bardzo specyficzne wymagania w zakresie spełnianych norm. Konsekwencją zastosowania niewłaściwego produktu może być na przykład nieprawidłowa kalibracja skrzyni, przyspieszone zużycie, awarie.

Warto wybierać oleje wielofunkcyjne AGRIFARM typu UTTO i STOU? Które produkty z tej kategorii zasługują na szczególną uwagę?

Oleje wielofunkcyjne są niesamowicie popularne w branży rolniczej. Stosowanie ich jest po prostu wygodne, bo jeden olej służy do kilku elementów układu napędowego lub niekiedy nawet do wielu maszyn jednocześnie. Zatem taki wybór jest podyktowany komfortem i swego rodzaju ułatwieniem logistyki. Czasem jest tak, że nowoczesne automatyczne skrzynie biegów w maszynach rolniczych wręcz wymagają zastosowania olejów UTTO czy STOU.

Do rekomendowanych produktów z tej kategorii zaliczyłbym na przykład AGRIFARM UTTO MP o niesamowicie szerokim obszarze zastosowań. Natomiast jeśli chodzi o oleje STOU, to w tym kontekście polecam AGRIFARM STOU MC SAE 10W-40. Oba spełniają ogrom norm, a parametry stoją na wysokim poziomie w porównaniu z innymi produktami na rynku.

AGRIFARM UTTO MP

Bardzo wysokiej jakości wielofunkcyjny olej typu (UTTO/MFO) do wspólnych układów przekładniowo-hydraulicznych z hamulcami i sprzęgłami mokrymi oraz mostów w maszynach rolniczych i budowlanych.

 

AGRIFARM STOU MC SAE 10W-40

Bardzo wysokiej jakości wielofunkcyjny olej typu (STOU/MFO) na bazie technologi MC do silników, przekładni manualnych, hamulców mokrych, hydrauliki i innych napędów w pojazdach i maszynach rolniczych.

 

Jest jakiś związek między zawartością SAPS a doborem środka smarnego?

Oleje oznaczane jako LOW SAPS, czyli o ograniczonej zawartości popiołu siarczanowego fosforu i siarki, to produkty kompatybilne z systemami oczyszczania spalin, a tego typu układy występują w ogromie dzisiejszych nowoczesnych silników. Stosując tego typu środki, można znacznie zredukować popiół siarczanowy, fosfor i siarkę, po to, aby zapewnić prawidłowe działanie filtrów cząstek stałych oraz reaktorów katalitycznych.

W przypadku tych pierwszych, jeśli w oleju, który się spala, będzie za dużo popiołu siarczanowego, to będzie on zapchać filtr. Trzeba temu zapobiegać, wybierając właśnie takie produkty, przykładowo spełniające normę API CJ-4 lub API CK-4, które nakładają pewne restrykcje dotyczące SAPS.

Czym dokładnie są „mokre hamulce”?

Są maszyny użytkowe, różnego typu, na przykład ciągniki rolnicze, które są pojazdami ciężkimi. Okazuje się, że jeśli chcielibyśmy wyhamować je skutecznie za pomocą tarczowych konwencjonalnych hamulców, to szybko stracilibyśmy siłę hamowania lub te hamulce po krótkim odcinku uległyby uszkodzeniu. Niestety trzeba więc czymś chłodzić tarcze cierne.

Okazało się, że dobrym medium chłodzącym w takim przypadku jest olej. Ale nie dowolny, tylko taki, który musi być zgodny z normą dla mokrych hamulców, a więc z nimi kompatybilny. Między innymi współczynnik tarcia musi być zapewniony na odpowiednim poziomie.

Wielu rolników zastanawia się, jaki środek smarny wybrać do takich hamulców. Co by im Pan zarekomendował?

Do tego przystosowane są w zasadzie wszystkie oleje wielofunkcyjne UTTO czy STOU. Sprawiają one, że hamowanie ciężkich maszyn jest efektywne, a dodatkowo ogranicza się takie zjawiska jak drgania cierne czy hałas występujący przy tarciu elementów. Zapewniają one także skuteczność hamowania.

Przy czym nie każdy tego typu produkt nadaje się absolutnie do wszystkich zastosowań, do konkretnych mokrych hamulców w danej maszynie. O tym decyduje już pewna specyficzna norma.
Bardzo ciekawym produktem jest AGRIFARM UTTO LN. Skrót „LN” oznacza low noise, czyli ‘niski hałas’. Sprawdza się on wszędzie tam, gdzie inne oleje powodują trzeszczenie, piszczenie czy inne odgłosy tego typu. Polecany zwłaszcza do mocno wyeksploatowanych maszyn rolniczych.

AGRIFARM UTTO LN

Bardzo wysokiej jakości olej do mostów i układów przekładniowo-hydraulicznych w których konwencjonalne oleje UTTO doprowadzały do powstawania głośnej pracy hamulców.

 

W jaki sposób producenci oznaczają składniki bazowe, klasy i temperatury pracy swoich produktów i czy zawsze to robią?

Każdy renomowany producent podaje, jakie normy spełnia dany produkt. Są one widoczne w informacji technicznej oraz na etykietach. Są dwie grupy oznaczeń: normy lepkościowe i normy jakościowe. Te pierwsze opisują lepkość oleju w różnych temperaturach i to określa najczęściej klasa SAE, na przykład SAE 10W-40. Drugie z wymienionych definiują inne parametry, takie jak zdolności czyszczące, kompatybilność systemami oczyszczania spalin. To na przykład norma API CJ-4.

W praktyce, aby produkt nadawał się do danego zastosowania, musi spełniać obydwie wspomniane normy. Na przykład w przypadku silnika producenci często zalecają zgodność z SAE 15W-40 i API CI-4.

Na jakie właściwości olejów przekładniowych powinni zwrócić szczególną uwagę właściciele maszyn i pojazdów rolniczych?

Jest kilka wytycznych, którymi warto się kierować. Na pewno musi być spełniona klasa lepkości, a więc do pewnych zwolnic muszą być zastosowane oleje klasy SAE 85W-140 i wówczas oleje 80W-90 się nie nadają. Niebezpieczna jest sytuacja, gdy wymaganie producenta dotyczy oleju o wysokiej lepkości, a zastosuje się lepkość małą, bo wówczas doprowadzi się do przyspieszonego zużycia ściernego a nawet uszkodzenia.

Kolejna kwestia dotyczy tego, jakie dodatki zastosowano. Bardziej obciążone przekładnie zębate będą wymagały olejów z dużą zawartością dodatków EP i jest to określone normą API GL-5 (a więc jest ich więcej niż w API GL-4).

Oprócz tego trzeba zdawać sobie sprawę, że w przypadku maszyn rolniczych mamy do czynienia z tzw. mostami napędowymi, czyli – mówiąc bardziej technicznie – mechanizmami różnicowymi o ograniczonym poślizgu, które zawierają tarcze cierne. Tego typu mosty napędowe wymagają specyficznego oleju typu LS (limited slip – ‘ograniczony poślizg’). W portfolio FUCHS jest to olej AGRIFARM LS GEAR 90. Jeśli zastosuje się olej konwencjonalny, może to spowodować poślizgi tarcz ściernych i ich spalenie.

AGRIFARM GEAR LS SAE 90

Bardzo wysokiej jakości specjalny olej przekładniowy EP do mostów z przekładniami o ograniczonym poślizgu w maszynach rolniczych i budowlanych.

 

Czy sposób przechowywania ma bezpośredni wpływ na właściwości olejów i smarów?

Jak najbardziej. Oleje i smary powinny być przechowywane w oryginalnych opakowaniach, w temperaturze powyżej zera, w suchym pomieszczeniu. Wówczas mamy pewność, że produkt będzie zachowywać właściwe parametry przez długi czas. Gwarancją prawidłowo składowanych produktów jest wybór renomowanego producenta i dystrybutora.

FUCHS prowadzi dla swoich dystrybutorów specjalny program wsparcia. Aby uzyskać autoryzację do sprzedaży naszych produktów, wymagane jest przejście przez szkolenie, na którym poruszamy między innymi kwestię prawidłowego przechowywania produktów. Wybierając oleje i środki smarne z gamy FUCHS klient otrzymuje zatem nie tylko wysoką jakość od producenta, ale też know-how, które dajemy w pakiecie naszym dostawcom. To ogromna wartość dodana.

Menedżer Produktu ds. Motoryzacyjnych Środków Smarnych. W firmie FUCHS pracuję nad rozwojem wybranych motoryzacyjnych środków smarnych, ze szczególnym uwzględnieniem linii produktów AGRIFARM oraz OEM. Doradzam jakie oleje czy smary należy zastosować. Wyjaśniam, tłumaczę branżowe zagadnienia techniczne. Prowadzę szkolenia oraz różnego typu wystąpienia.   Jestem pasjonatem motoryzacji, który w wolnych chwilach jeździ motocyklem oraz spędza godziny na dyskusjach o samochodach.